Tokio - labirynt z milionami mrówek
Dotarłem w końcu do Tokio, gdzie spotkałem się ze swoim przyjacielem Tsutomu. Poznaliśmy się 3 lata temu na szlaku GR20, na Korsyce. Tsutomu na okoliczność mojej wizyty wziął sobie urlop i oprowadzał mnie po mieście. Tokio to wielki labirynt z prawie dziesięcioma milionami mrówek. Można jednak odnaleźć się w tej metropolii uważnie wpatrując się w oznakowania. Np zielona Linia Yamanote jeździ dookoła Tokio i łączy najważniejsze dzielnice tego miasta. Najpierw posililiśmy się jednak japońską zupą Ramen z makaronem i owocami morza, a następnie pojechaliśmy do dzielnicy Akihabara . Jest to centrum elektroniki i miejsce w którym spotykają się fani Anime oraz M angi . Dziewczyny w stylowych wdziankach zachęcają do odwiedzana ich sklepów. Niezrozumiała dla mnie fascynacja koncentruje uwagę tysięcy fanów, a przemysł z tym związany (np. figurki) przynosi, podejrzewam, milionowe zyski. Kolejną atrakcją wieczorną była dzielnica Shinjuku z najbardziej ruchliwą stacją kolejową, która obsługu...